Jak powstrzymać starość

6 nawyków, które pomogą Ci dożyć setki

„W życiu trzeba spróbować wszystkiego”. Więc zacznę dziś od końca! 🤪

 6. ŻYJ Z UMIAREM (WSZYSTKO JEST DLA LUDZI)

Mówi się, że „w życiu trzeba spróbować wszystkiego”. Dziwnym trafem zwykle oznacza to alkohol, przypadkowy seks i ciężkie narkotyki. Jeżeli kogoś to realnie uszczęśliwia, daje satysfakcję itepe – OK, chociaż nie polecam. Mnie to nie przeszkadza, dopóki nie robi się krzywdy komuś innemu. Do tej jakże krótkiej i jakże popularnej listy dodałbym jednak parę rzeczy, które niektórym mogą się wydać co najmniej równie wartościowe – podróże, kuchnie świata czy kolonoskopię.

5. DBAJ O WIĘZI Z PRZYJACIÓŁMI

Człowiek to zwierzę społeczne. Opanowaliśmy świat właśnie dlatego, że potrafimy współpracować w olbrzymich grupach liczących tysiące, a nawet miliony ludzi. I jest to nasza absolutnie unikalna cecha. U naszych bliskich krewnych, szympansów, więzi społeczne są możliwe w stadach liczących maksymalnie 80 osobników. Powyżej tej liczby zaczyna się rozpad, a cała ekipa ma dwie opcje: albo się pozabijać, albo rozdzielić się na dwie grupy. Z tego względu u innych gatunków nie było nigdy szans na stworzenie cywilizacji zdolnej opanować całą kulę ziemską. U nas – wprost przeciwnie. Kontakt z innymi ludźmi jest tak ważny, że za pielęgnowanie więzi z rodziną i/lub przyjaciółmi natura wynagradza nas większymi szansami na dożycie setki. Udane życie towarzyskie to -8% ryzyka przedwczesnej śmierci (patrz: badania Martínez-Gómez i  Guallar-Castillón z 2013 roku).

4. ĆWICZ SILNĄ WOLĘ

Jest kilka cech, które już u dzieci wskazują na wyższe szanse na długie i zdrowe życie. Należą do nich: sumienność, silna wola i umiejętność zrezygnowania z chwilowej przyjemności na rzecz późniejszych korzyści. Jeśli dziecko potrafi powstrzymać się od zjedzenia leżącego przed nim ciastka, bo obiecano mu, że za godzinę dostanie dwa (patrz: słynny eksperyment profesora Zimbardo ze słodkimi piankami), to jest to świetny znak. Wskazuje bowiem na to, że jest całkiem spora szansa, że w przyszłości dorosły już człowieczek będzie potrafił powstrzymać się nie tylko od ciasteczka, ale, hmm, od schrzanienia sobie życia.

Regularna praca nad sobą i zdrowy styl życia wymagają bowiem sporej samodyscypliny. Wszystko wskazuje na to, że sumienność jest częściowo determinowana genetycznie, ale częściowo można ją też w sobie rozwijać. Jeżeli więc chcesz żyć długo i zdrowo, to ta umiejętność bardzo Cię do tego celu przybliży. Więcej na ten temat można przeczytać w książce „The Longevity Project” autorstwa Howarda Friedmana i Leslie Martin.

3. RÓB 8000 KROKÓW DZIENNIE

Codziennie „wyrabianie kroków” to jeden z najlepszych nawyków, jakie możesz sobie zafundować. Jesteśmy stworzeni właśnie do chodzenia, na co mamy dwa mocne dowody. Po pierwsze, siedząco-leżący tryb życia niszczy stawy. Chrząstka szklista na ich powierzchniach jest odżywiana poprzez nacisk – i to nie jednostajny, bo długotrwałe stanie w jednym miejscu także powoli niszczy stawy – ale pulsacyjny. Dokładnie taki jak w czasie przemieszczania się. Po drugie, chodzenie poprawia krążenie, ułatwiając krwi tzw. „powrót żylny” do serca z najodleglejszych krańców nóg. Dzieje się tak dzięki mechanizmowi tzw. pompy mięśniowej. Polega on na tym, że mięśnie nie tylko pozwalają nam na ruch, ale aktywują się w taki sposób i w takiej kolejności, że wspomagają zasysanie krwi z powrotem do serca. Ludzkie ciało to cud naturalnej inżynierii.

2. PRACUJ, DOPÓKI POZWALA CI CIAŁO

Może to być praca zarobkowa, choć wcale niekoniecznie. Równie dobrze możesz zająć się wolontariatem, malowaniem obrazów czy kopaniem w ogródku. Kluczowe, żeby było to coś, co lubisz. A jeszcze lepiej, jeśli znajdziesz takie zajęcie, które przy okazji wzbudzi w Tobie poczucie uczestniczenia w czymś istotnym, w czymś „większym od nas”. Świadomość, że pozostawimy po sobie na tym świecie coś wartościowego, bardzo pomaga nadać życiu sens, a poczucie sensu jest jednym z najważniejszych czynników determinujących nie tylko długie, ale przede wszystkim szczęśliwe życie. Warto tworzyć, warto pomagać.

1. POLEGAJ NA DIECIE, NIE NA SUPLEMENTACH

Często powtarzam, że dieta jest jak matematyka. Tutaj praktycznie wszystko można zważyć, zmierzyć i policzyć. Niedoborów można więc w większości uniknąć samą tylko kompozycją posiłków.

Dieta jest też jak puzzle – jeśli połączysz ze sobą wszystkie elementy, to obraz Twoich badań będzie kompletny lub bardzo tego bliski.

Jedz jak najwięcej warzyw, jak najmniej śmieciowego żarcia i dbaj o odpowiednią ilość białka (dla przeciętnego człowieka zwykle jest to ok. 0,8-1g białka na każdy kilogram masy ciała). Już te trzy rzeczy dadzą Ci wiele.

Nie ma sensu brać w ciemno większości suplementów. No, może z kilkoma wyjątkami, jak np. witamina D (ja łykam 4000-8000 jednostek – zależnie od pory roku – i mam ją w normie) czy magnez, gdy objawy jego niedoboru są oczywiste (bolesne kurcze mięśni, drganie powieki, problemy z wysypianiem się). Osobiście polecam też ashwagandhę (indyjski żeń-szeń) jako wspomaganie pracy całego organizmu.

Jeśli chcesz zaspokoić zapotrzebowanie na witaminy, to przede wszystkim jedz warzywa i owoce. W dawnych czasach żeglarze unikali szkorbutu nie dzięki pastylkom, a dzięki owocom cytrusowym.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez Julian Sobiech (@jakdozycsetki)

 

Źródełka:
Martínez-Gómez D, Guallar-Castillón P, León-Muñoz LM, López-García E, Rodríguez-Artalejo F. Combined impact of traditional and non-traditional health behaviors on mortality: a national prospective cohort study in Spanish older adults. BMC Med. 2013 Feb 22;11:47.
Moja głowa 🙂

Tags:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *