Jak zatrzymać młodośćTrening

Ból barku – sygnał problemów z wątrobą

Ból barku a wątroba

Ból w prawym ramieniu (a używając właściwej nazwy: ból barku) może świadczyć o problemach z wątrobą i drogami żółciowymi. Dzieje się tak, bo zarówno wątroba, jak i bark mają wspólne unerwienie – tzw. nerw błędny.

Jest to tzw. ból rzutowany – odczuwany w zupełnie innym miejscu niż prawdziwa dolegliwość.

Objawy problemów z wątrobą – ból barku to nie wszystko

Wątroba to śmieszny narząd. Można wyciąć jej połowę, a i tak odrośnie. Natomiast w zamian za tą wyjątkową zdolność musi odwalać w Twoim ciele najbrudniejszą robotę. I to dosłownie, bo zajmuje się m.in. usuwaniem toksyn. Czasem jednak nawet ona zalicza awarię – czy to u alkoholików z długoletnim stażem, czy u pechowców, którzy np. zjedli muchomora.

Gdy wątroba wysiada, jest to stan bezpośredniego zagrożenia życia. Można go rozpoznać po trzech głównych objawach: żółtaczce, zaburzeniach świadomości i licznych siniakach i krwotokach (wątroba produkuje czynniki krzepnięcia krwi, więc bez niej otwarte rany nie mają jak się zamknąć). Opcje są wtedy dwie: albo sama szybko podejmie pracę, albo trzeba będzie zastąpić ją przeszczepem.

Na szczęście zazwyczaj problemy z wątrobą są przejściowe i całkowicie wyleczalne. Najczęściej dochodzi do stanów zapalnych i przeciążeń (np. od nadmiaru leków). Czasem w pęcherzyku i drogach żółciowych wytwarzają się kamienie. Ich usunięcie jest dziś zabiegiem tak prostym, że niemal kosmetycznym, natomiast zawsze przynosi ogromną ulgę.

Dzieje się tak, bo ból przy zatkanych drogach żółciowych jest nieziemski. Przeszywający, promieniujący do prawej strony pleców (mniej więcej na wysokości dolnych żeber), ale też… do prawego barku.

Powód jest prosty – zarówno wątroba, jak i obszar barku są unerwione przez najdłuższy nerw ciała – tzw. nerw błędny.

Ból promieniujący do barku

Wątroba a ból barku

Tu potrzebna jest ważna informacja: czym różni się ramię od barku. Według prawidłowej anatomicznej nomenklatury ramię to odcinek od stawu barkowego do łokcia. Natomiast bark to to, co potocznie nazywa się ramieniem. Jest to jednocześnie okolica miejsca, w którym obojczyk łączy się z łopatką.

Bark jest więc unerwiony przez ten sam nerw co wątroba. I niestety działa to tak, że problem na jednym końcu tego „kabla” może przenieść się na jego drugi koniec. Na podobnej zasadzie działają punkty spustowe na mięśniach – dlatego np. ucisk mięśni karku może wywołać ból na czubku głowy. Albo gdy od uderzenia w łokieć (w „prądnicę” ;)) drętwieje mały palec dłoni.

Terapia punktów spustowych

Tu mam małą dygresję. Gdy człowiek pierwszy raz dowiaduje się o bólach rzutowanych albo o punktach spustowych, jest to jak zdjęcie klapek z oczu. Zwłaszcza dla młodego medyka, bo nagle otwiera się milion możliwości w rozpoznawaniu i leczeniu różnych chorób i w uśmierzaniu bólu. Na szczęście medycyna rozwinęła się już do tego stopnia, że nie trzeba tego odkrywać samemu. Większość bólów rzutowanych jest już dokładnie rozpisana i rozrysowana. Powstały nawet całe mapy ciała, które świetnie ilustrują, który organ lub mięsień promieniuje do której okolicy.

Młodym terapeutom polecam w tym kierunku kurs terapii punktów spustowych. Sam zrobiłem go prawie 7 lat temu i ze zdobytej na nim wiedzy korzystam aż do dziś. A jeśli chodzi o terapię wątroby i innych narządów wewnętrznych, skutecznych metod diagnostycznych i leczniczych można nauczyć się na kursach terapii wisceralnej.

Co zrobić, jeśli podejrzewasz u siebie problem z wątrobą

Jeśli jesteś pacjentką lub pacjentem, to jeśli zauważysz u siebie objawy, które opisałem wcześniej (żółtaczka, zaburzenia świadomości i skłonność do krwawień, do tego ból pleców i prawego barku), wtedy nie czekaj – idź od razu do lekarza. Łykanie leków na własną rękę w tej sytuacji byłoby wyjątkowo nierozsądne, bo mogłyby jeszcze bardziej obciążyć wątrobę i rozłożyć ją na amen. Za to szybkie badania w szpitalu mogą Ci wtedy uratować życie. I oszczędzić Ci przeszczepu 😉

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez Julian Sobiech (@jakdozycsetki)

Tags:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *