Jak powstrzymać starośćJak zatrzymać młodość

Geny – co od nich zależy, a na co mamy wpływ

Co zależy od genów, a na co mamy wpływ?

Na niektóre rzeczy nasz wpływ jest zerowy – choćbym bardzo chciał, natura nigdy już mi nie da fioletowych oczu.

Jest za to cały szereg cech, które możemy kształtować siłą własnych mięśni i umysłu – i to na nich warto skupić swoje siły. Ciężką pracą można zarówno wykuć swój charakter, jak i np. podnieść IQ (choć nie bez ograniczeń). Koronnym parametrem jest jednak długość życia. Statystyczny wpływ, jaki mają na nią geny, wynosi zaledwie 20%. Kolejne 10% to opieka medyczna, 20% to jakość naszego środowiska i otoczenia (które można zmieniać), a najważniejszy – aż w 50%! – jest styl życia.

Wniosek z tego taki, że owszem – czasem geny mogą uprzykrzyć lub nawet skrócić życie. Generalnie jednak nie są one największą przeszkodą na drodze do długowieczności. Statystycznie jesteśmy nią MY SAMI. Dlatego warto się uczyć, warto się rozwijać i warto pracować nad zdrowymi nawykami. Nagroda – dłuższe, zdrowsze życie – jest tego w 100% warta. A jak wygląda wpływ genów na konkretne cechy? Sprawdźmy, co nauka mówi na ten temat.

NIEKTÓRE CHOROBY GENETYCZNE

Tu nauka nie ma wątpliwości – żadna osoba dotknięta np. zespołem Downa czy fenyloketonurią nie ponosi odpowiedzialności za to, że zachorowała. W 100% winne są geny. Nieco inaczej ma się rzecz np. z chorobami reumatologicznymi, które również w znacznej mierze zależą od ekspresji genów. Przebieg reumatoidalnego zapalenia stawów może być złagodzony, a rozwój choroby spowolniony chociażby dzięki odpowiedniej diecie.

Czy geny mają wpływ na charakter?

TEMPERAMENT I CHARAKTER

Nauka mówi jasno – temperament jest w 100% dziedziczny i niezmienny. Nie da się zrobić hiperaktywnego ekstrawertyka z cichego i spokojnego melancholika. Trzeba jednak w tym miejscu odróżnić dwa pojęcia, które bywają ze sobą mylone: charakter i temperament.

Charakter to pojęcie niezwykle pojemne – oznacza zbiór całego mnóstwa cech, które wpływają na nasze zachowanie, podejmowane decyzje i sposób bycia. Można go także w znacznej mierze kształtować. W takiej samej sytuacji inaczej zachowamy się w wieku 20 lat, a inaczej w wieku 50.

Temperament zaś to nasz naturalny stopień pobudzenia, który ujawnia się już w pierwszym roku życia. Jedni są wiecznie pobudzeni, porywczy i wszędzie ich pełno. Inni – przeciwnie. Wolą działać powoli, dłużej się zastanawiają i częściej pozostają w pozycji obserwatora. Mówi się, że temperament jest jak sprężyna – na jakiś czas można go nagiąć, ale ostatecznie i tak wraca do pierwotnego kształtu.

WZROST

Jest cechą wielogenową, dlatego nie zawsze widać jasne przełożenie pomiędzy wzrostem rodziców a wzrostem dzieci. Szacuje się jednak, że to, ile urośniemy, jest z góry przesądzone mniej więcej w 80%. Pozostałe 20% to wpływ pozostałych czynników. Trudno np. spodziewać się, że dziecko w pełni rozwinie swój potencjał, jeśli jest trwale niedożywione lub gdy cierpi na silne niedobory wapnia i witaminy D.

Sporty ekstremalne a geny

SKŁONNOŚĆ DO RYZYKA

Psychologia nazywa tę cechę „poszukiwaniem doznań”. Osoby skłonne do podejmowania ryzyka statystycznie chętniej próbują używek, częściej podejmują przypadkowe kontakty seksualne i uprawiają sporty ekstremalne. Jak dowodzi prof. Włodzimierz Oniszczenko (psycholog od dekad specjalizujący się w genetyce ludzkich zachowań), skłonność do ryzyka jest w ok. 65% uwarunkowana genetycznie.

INTELIGENCJA

Łatwość przyswajania i przetwarzania wiedzy jest silnie zależna od genów – szacuje się, że w młodości zależność ta wynosi ok. 50%. O dziwo wartość ta rośnie z wiekiem i dochodzi do 70%, ponieważ geny są najważniejszym czynnikiem chroniącym mózg przed starzeniem się, a dokładniej: przed związanym z nim spadkiem „mocy przerobowych”.

Drugim czynnikiem, który maksymalizuje szanse na zachowanie na starość bystrego umysłu, jest głód wiedzy. Warto przez całe życie uczyć się nowych rzeczy, bo im więcej wypracuje się nowych połączeń nerwowych, tym wolniej „zeżrą” je starość i choroby mózgu.

Czy palenie jest uwarunkowane genetycznie?

SKŁONNOŚĆ DO NAŁOGÓW

Badania opublikowane w 1999 roku w American Journal of Psychiatry przez Carol Prescott i Kennetha Kendlera sugerują, że skłonność do wpadania w nałogi jest w co najmniej 50% przekazywana genetycznie. Dzieci osób uzależnionych są do 8 razy bardziej zagrożone – zarówno ze względu na geny, jak i na wzorce przekazywane przez rodziców. Należy jednak mocno pokreślić, że skłonność to nie jest żaden wyrok. Równie ważna jak geny jest praca nad charakterem, a także unikanie środowiska, które mogłoby sprzyjać rozwinięciu się nałogu.

PODATNOŚĆ NA LĘKI

Zaburzenia lękowe i skrajne reakcje na traumę (np. zespół stresu pourazowego) są w 30-40%
uwarunkowane genetycznie. Dowodzą tego badania opublikowane w 2009 w Neuroscience przez zespół Setha Norrholma. Naukowcy wskazali w nich m.in., że różnimy się między sobą m.in. szybkością transportu serotoniny w obrębie układu nerwowego. Ostateczna reakcja na traumatyczne przeżycia zawsze jest jednak wynikiem skomplikowanej kombinacji czynników genetycznych i środowiskowych.

Samoocena jest uwarunkowana genetycznie

SAMOOCENA

Niespodzianka – to, jak sami siebie postrzegamy, paradoksalnie nie zawsze zależy od nas. W 30-40% wpływa na to odziedziczony zestaw genów. Więcej na ten temat można przeczytać w European Journal of Personality w publikacji pt. Self-Esteem: A Behavioural Genetic Perspective z 2002 roku.

SYLWETKA

Wpływ genów szacuje się tu na 30%. Razem z genami dostajemy „rusztowanie” – wzrost, proporcje i np. długość obojczyków (im dłuższe obojczyki, tym szersza klatka piersiowa). To, co z tym zrobimy, zależy już od nas. Opcje są w zasadzie trzy: albo obudujemy rusztowanie mięśniami, albo tłuszczem, albo mięśniami i tłuszczem. W każdym przypadku ostateczny efekt będzie diametralnie inny, podobnie jak stan i sprawność naszego organizmu.

DŁUGOŚĆ ŻYCIA

Mało kto zdaje sobie sprawę, że styl życia odpowiada za stan zdrowia aż w 50%. Większość o tym nie wie, a spośród pozostałych spora część najzwyczajniej to wypiera, bo przyswojenie tej informacji wymaga dojrzałości i wzięcia odpowiedzialności za swoje życie – pogodzenia się, że za własną sytuację w największym stopniu odpowiadamy my sami. Twierdzenie to opiera się na koncepcji tzw. „pól zdrowia” Marca Lalonde’a – byłego ministra zdrowia Kanady, który opracował ten model w 1974 roku. O jego wadze i aktualności niech świadczy fakt, że WHO posługuje się nim aż po dziś dzień. Krótko mówiąc: aż 70% Twojej dobrej formy to Twoja zasługa. Doliczam tu 20% za środowisko, bo to też jest czynnik zmienny – można zmienić pracę, miejsce zamieszkania, a nawet pozbyć się toksycznych znajomych. Tak że odwagi. Nie bój się zmian i bierz los w swoje ręce. W końcu raz się żyje.

 

 

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez Julian Sobiech (@jakdozycsetki)

 

Źródełka:

Enoch, M. A., Goldman, D., The genetics of alcoholism and alcohol abuse. Curr Psychiatry Rep,
2001. 3(2): p. 144-51.

Merikangas, K. R., Stolar, M., Stevens, D. E., Goulet, J., et al., Familial transmission of substance use
disorders. Arch Gen Psychiatry, 1998. 55(11): p. 973-9.

Rotkiewicz M. Co mamy w genach. Niezbędnik Inteligenta „Co mamy w genach”, 17.03.2014; Oblicza genetyki; s. 36.

Norrholm SD, Ressler KJ. Genetics of anxiety and trauma-related disorders. Neuroscience. 2009 Nov 24;164(1):272-87.

Prescott, C. A. Kendler, K. S., Genetic and environmental contributions to alcohol abuse and
dependence in a population-based sample of male twins. Am J Psychiatry, 1999. 156(1): p. 34-40.

Neiss MB, Sedikides C, Stevenson J. Self-Esteem: A Behavioural Genetic Perspective. Eur. J. Pers, 2002. 16: 351–367.

Neiss MB, Sedikides C, Stevenson J. Genetic influences on level and stability of self-esteem. Self and Identity, 2006 July. 5(3):247-266.

Tags:

2 (komentarze)

  1. Ciekawy artykuł, jednak nie do końca mogę się zgodzić z nim w 100%. Mianowicie-charaktern i temperament jak najbardziej mozna zmieniać, duzo od tego zalezy, chociażby trudne przezycia, kfore potrafia odmienic czlowieka. Wiadome jest, ze charakter mozna zmieniać , ale temperament moze sie zmienic w zaleznosci od charakgeru oraz naszej świadomości ciala i swiata. Oczywiscie nie 100% podlega on zmianie, ale jest to mozliwe. Ponadto osoby introweratyczne nie musza byc wcale ciche i spokojne, moga buc zywiolowe, ale nie ujawiniajac przy tym prywatnych przezyc czy szczegolow z zycia prywatnego.

    Jesli natomiast chodzi o przytoczoną skłonność do ryzyka, czy poszukiwanie wrażeń – ta cecha bierze sie glownie z niedoborow emocjonalnych, ktore mozna przekazywac potomstwu-niekoniecznie w genach, raczej poprzez mentalność czy skryt rodzinny przekazywany podczas wychowania potomstwa. Czasem moze to byc „spadek” po niedoborach rodzicow danej jednostki , a czasem daleka rodzinna trauma utraty czlonka rodziny czy wykluczenia go z systemu.

    1. Masz rację – introwertycy również potrafią być żywiołowi. Natomiast w tym miejscu miałem na myśli, że w przypadku temperamentu z jednej skrajności nie da się na stałe zrobić przeciwnej. Temperament – jak wspomniałem – jest jak sprężyna – da się go nagiąć na jakiś czas, ale później i tak wraca do normy. Naturalny introwertyk o niskim stopniu pobudzenia może błyszczeć w swoim towarzystwie, ale później wraca do domu i pada wyczerpany. Można też stłamsić ekstrawertyka, ale okupi to cierpieniem. To jest temat-rzeka, ale osobiście będę się trzymał wersji, na którą jednoznacznie wskazują badania – temperament jest wrodzony i dziedziczny. Z drugiej strony są to tylko nasze fabryczne ustawienia, a w jaki sposób się je wykorzysta i jak pokieruje się swoim życiem – to już zupełnie inna sprawa 🙂
      Co do skłonności do ryzyka – chętnie zaprosiłbym do dyskusji prof. Oniszczenkę 😉 On akurat zostawił 35% na przyczyny pozagenetyczne. Nawet jeśli nie stanowią one większości, to bardzo możliwe, że masz rację co do pozostałej części. Dołożyłbym też do tego fizyczne uzależnienie od reakcji na skok adrenaliny. I bardzo się cieszę, że podkreśliłaś, że cechy można przenosić w rodzinie nie tylko poprzez geny. Wzorce zachowań, bagaż doświadczeń i mentalność również są bardzo, bardzo ważne w procesie kształtowania człowieka, o czym wiele osób często zapomina.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *